Dodana: 13 wrzesień 2018 17:37

Zmodyfikowana: 13 wrzesień 2018 17:37

Mamy wiarę, siły i środki, by stworzyć Regionalny Ośrodek Leczenia Ciężkiej Niewydolności Oddechowej z Terapią Pozaustrojową ECMO

O inicjatywie utworzenia Regionalnego Ośrodka Leczenia Ciężkiej Niewydolności Oddechowej z Terapią Pozaustrojową ECMO w Szpitalu Wojewódzkim w Białymstoku powiedzieli na dzisiejszej, 13 września konferencji prasowej Członek Zarządu Województwa Bogdan Dyjuk dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku Cezary Nowosielski i Kierownik Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Bloku Operacyjnego Piotr Gałkin.

Ilustracja do artykułu IMG_3055.JPG

- Tu nie trzeba wielomilionowych nakładów, czy budowy osobnego budynku. Jest odpowiednio wyszkolona kadra, jest sprzęt, są środki na uzupełnienie sprzętu, czyli wszystko, co potrzebne, by ośrodek, który musi spełniać określone standardy, powstał, a jest on potrzebny nie tylko w naszym regionie, ale i makroregionie – powiedział Bogdan Dyjuk wskazując na slajd pokazujący Wykaz ośrodków wykonujących największą ilość procedur ECMO w niewydolności oddechowej w Polsce (slajd poniżej w galerii zdjęć).

Dyrektor Cezary Nowosielski podziękował samorządowi województwa za dofinansowanie w wysokości 866 tys. zł na uzupełnienie niezbędnego sprzętu: respiratory stacjonarne OIT - 6, systemy monitorowania stacjonarne – 3, respirator transportowy, monitor wieloparametrowy transportowy, stanowiska OIT (łóżko specjalistyczne, drobny sprzęt).

O inicjatywie szpitala, potrzebach w leczeniu ostrej niewydolności oddechowej, co to jest ECMO oraz możliwościach i korzyściach płynących z uruchomienia regionalnego ośrodka opowiedział Kierownik Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Bloku Operacyjnego Piotr Gałkin.

- Leczymy 300 pacjentów rocznie, ale dla najciężej chorych nie mamy możliwości leczenia. W ciężkich przypadkach, gdy płuca chorują, większość pacjentów wymaga zastąpienia płuc, respirator wtedy nie pomaga. Technika pozaustrojowego utlenowania krwi jest wówczas ratunkiem. Dajemy pacjentowi czas, by wygoić jego płuca, do czasu, aż terapia pozaustrojowa nie będzie konieczna – tłumaczył dr Piotr Gałkin.

ECMO (Extra Corporeal Membrane Oxygenation) jest techniką pozaustrojowego utlenowania krwi. Zastosowanie ECMO w ciężkim ARDS ma 2 zalety: umożliwia przeżycie w ciężkim niedotlenieniu (hipoksemii) i pozwala na mechaniczną wentylację płuc w sposób oszczędzający, czyli nie pogłębiający uszkodzenia wywołanego ciężkim procesem zapalnym.

W leczeniu ARDS stosuje się̨ ECMO żylno-żylne (ECMO VV), w którym krew pobiera się̨ i oddaje do układu żylnego. W razie współistnienia ciężkiej niewydolności krążenia (wstrząsu) ECMO podłącza się̨ w wariancie żylno-tętniczym (ECMO VA), gdzie krew pobiera się̨ z układu żylnego a oddaje do tętniczego wspomagając jednocześnie oddychanie i krążenie.

Technika ECMO jest aktualnie finansowana przez NFZ w wysokości 40 800 zł jednorazowo, po podłączeniu pacjenta, co  pozwala na pokrycie kosztów procedur trwających do 8-10 dni. Nie pokrywa to kosztów transportu pacjenta podłączonego do ECMO oraz nie umożliwia finansowania ECMO u chorego podłączonego w szpitalu peryferyjnym i przekazywanego po kilku dniach stabilizacji do wyspecjalizowanego ośrodka.

Regionalny Ośrodek Leczenia Ciężkiej Niewydolności Oddechowej z Terapią Pozaustrojową ECMO powstanie na bazie Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii SP ZOZ Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku, który dysponuje 15 stanowiskami intensywnej terapii oraz doświadczonym dynamicznie rozwijającym się zespołem lekarskim i pielęgniarskim.

Jak zapewnia dr Gałkin pierwszych pacjentów nowy ośrodek byłby gotów przyjąć do końca I kwartału 2019 r. Natomiast w II kwartale 2019 r możliwe byłoby zorganizowanie transportu medycznego z ECMO. Taki transport byłby możliwy na odległość 200-300 kilometrów.

Najcięższe postaci ostrej niewydolności oddechowej jako zespół ARDS występują w Europie w około 7-10 przypadków/100 000 pacjentów/rok, co w skali Polski wynosi około 1500 przypadków rocznie. Połowa pacjentów wymaga zaawansowanych technik wentylacji respiratorem. U chorych z najcięższymi postaciami zespołu ARDS nawet zaawansowana wentylacja mechaniczna nie pozwala na przeżycie i niezbędne jest zastosowanie pozaustrojowego wspomagania utlenowania krwi (ECMO).

Na podstawie doświadczeń krajów o dobrze rozwiniętym systemie ECMO można przyjąć, że rocznie około 500 osób w Polsce będzie wymagać zastosowania tej techniki z powodu niewydolności oddechowej, z tego około 70 proc. wymaga transportu do wyspecjalizowanego ośrodka już po podłączeniu do ECMO.

Ośrodek powinien obejmować ludność około 2,5-3 milionów w celu utrzymania najwyższego poziomu doświadczenia medycznego i skuteczności leczenia, natomiast północno-wschodnia część Polski nie dysponuje na razie takim ośrodkiem. Jednak – jak wierzą uczestnicy konferencji – ta sytuacja powinna się zmienić na lepsze już w najbliższym czasie.

(at)-----

facebook