Dodana: 25 sierpień 2017 12:20

Zmodyfikowana: 25 sierpień 2017 12:20

BARTER SA wprowadza nową usługę dla odbiorców gazu ziemnego – mobilną stację regazyfikacji skroplonego LNG

Jako pierwsza skorzystała z tego rozwiązania białostocka firma SaMASZ. Mobilna stacja LNG - jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla odbiorców gazu ziemnego, którzy potrzebują tymczasowego dostępu do tego medium, a nie mają możliwości podłączenia się infrastruktury gazowej.

Ilustracja do artykułu Mobilna stacja LNG.jpg

– Chodzi zarówno o brak takiej sieci w okolicy, jak i brak mocy, czyli wyczerpanie się przepustowości istniejącej infrastruktury – tłumaczy Andrzej Leonczuk, kierownik działu rozwoju instalacji LNG w BARTER S.A. - Takie rozwiązanie sprawdza się też w sytuacjach, gdzie oczekiwanie na rozbudowę istniejącej sieci gazowej jest wydłużone i trwa kilka lat, a odbiorcom już teraz zależy na korzystaniu z efektywnego i ekologicznego paliwa energetycznego.

Do takich firm należy SaMASZ, białostocki producent maszyn rolniczych, który jako pierwszy zdecydował się na tymczasowe wykorzystanie stacji regazyfikacji LNG w swoim nowym zakładzie, budowanym w Zwierkach koło Białegostoku. Obiekt potrzebuje źródła zasilania do ogrzewania hal oraz procesów technologicznych.

Zaletą proponowanego przez Barter SA mobilnego rozwiązania jest m.in. brak konieczności wykonywania prac budowlanych, takich jak fundamenty, niezbędne np. przy stacji stacjonarnej – do ustawienia obiektu wystarcza utwardzony plac, co znacząco ogranicza ponoszone koszty.

- Mobilizacja stacji, a więc przywiezienie jej do odbiorcy, połączenie i uruchomienie, a także demobilizacja stacji, czyli rozłączenie i wywiezienie trwa do tygodnia czasu – mówi Grzegorz Lisowski z BARTER SA. - Zastosowane rozwiązania technologiczne umożliwiają bardzo szybkie, ale równocześnie w pełni bezpieczne łączenie poszczególnych modułów, zaś sama stacja jest przygotowana do łatwego przemieszczania z jednego miejsca na drugie. Ponadto umożliwia natychmiastowe korzystanie z możliwości, jakie daje zasilanie gazem skroplonym LNG do czasu wybudowania stacjonarnej stacji regazyfikacji lub w okresie oczekiwania na wykonanie przyłącza gazowego. Tego typu rozwiązanie umożliwia też klientom sprawdzenie źródła zasilania energetycznego w zakładzie, przed podjęciem długookresowych zobowiązań.

Stacja jest też uniwersalna i elastyczna – składa się z kilku, różnorodnych  modułów, co umożliwia dostosowanie zużycia gazu do potrzeb odbiorcy.

- Podstawowy zestaw mieści się na dwóch TIR-ach i umożliwia zabezpieczenie odbiorcy w gaz ziemny do trzech dni, przy mocy przyłącza 400 Nm3/h – tłumaczy Andrzej Leonczuk. - Inna konfiguracja umożliwia zwiększenie pojemności magazynowej, większej przepustowości stacji itd. Stacja jest zautomatyzowana, dozorowana zarówno telemetrycznie, jak i przez specjalistów firmy BARTER. Jest to więc atrakcyjna kosztowo oferta, nie wymagająca dużych nakładów inwestycyjnych w infrastrukturę i konieczności długookresowych umów.

Spółka planuje dalsze inwestycje w mobilne i stacjonarne stacje LNG. Potencjalnymi odbiorcami tego medium są średni i duzi klienci przemysłowi, wykorzystujący go do celów technologicznych, ale także odbiorcy indywidualni, którzy nie mają dostępu do systemu przesyłowego gazu ziemnego. Skroplony gaz ziemny Barter dostarcza do stacji regazyfikacji specjalnymi cysternami kriogenicznymi.

facebook