Dodana: 16 kwiecień 2018 13:26

Zmodyfikowana: 16 kwiecień 2018 15:18

Biżuteria Scytów i monety z wizerunkiem Katarzyny II wzbogaciły zbiory Muzeum Podlaskiego

Osiemnastowieczne monety pochodzące z czasów carycy Katarzyny i biżuteria z epoki brązu i żelaza trafiły do Muzeum Podlaskiego w Białymstoku Unikatowe zabytki, pochodzące z terenów Federacji Rosyjskiej znalazły się w Muzeum w dość niezwykłych okolicznościach. Przekazała je Izba Skarbowa w Białymstoku, której funkcjonariusze w ubiegłym roku zatrzymali dobra kultury na podlaskich przejściach granicznych podczas próby ich przemytu do Polski. W poniedziałek, 16 kwietnia br. dyrektor białostockiej KAS Wojciech Orłowski przekazał zabytki do zbiorów muzealnych.

Ilustracja do artykułu Monetyi biżuteria (6).jpg

Przemyt 680 monet udaremnili w maju 2017 roku funkcjonariusze KAS z przejścia granicznego w Połowcach. Numizmatyczny skarb ukryty był w nadkolach i podwójnej podłodze bagażnika samochodu osobowego kierowanego przez obywatela Białorusi.  Natomiast przemyt 40 szt. biżuterii pochodzącej z epoki brązu i żelaza, wykryty został w Bobrownikach.
Archeologiczne artefakty owinięte były w woreczki foliowe i zatopione w zbiorniku paliwa volkswagena prowadzonego przez 62-letnią Białorusinkę.
Dzięki pracy i staraniom Służby Celno-Skarbowej sąd zdecydował o przepadku tych przedmiotów na rzecz Skarbu Państwa oraz o ich przekazaniu właśnie do Muzeum Podlaskiego w Białymstoku.

680 pięciokopiejkowych monet

Monety o nominale 5 kopiejek pochodzą  z czasów carycy Elżbiety i carycy Katarzyny II. Najstarsza został wybita w 1758 r, zaś najmłodsza w 1795 r.

- Dominują monety Katarzyny, tylko jedenaście  jest z czasów Elżbiety – mówi Piotr Niziołek z Muzeum Podlaskiego - Są masywne i bardzo dobrze zachowane, a przez to atrakcyjne na rynku kolekcjonerskim. Dla badaczy wartość stanowi liczba zbioru. Dzięki  temu, że jest ich tak dużo można obserwować nie tylko pojedyncze numizmaty,  ale też cały proces menniczy - dodaje.

Piotr Niziołek podkreśla, że zdecydowana większość monet pochodzi z jednego depozytu, który został prawdopodobnie podzielony przez szabrowników.

- Część, która była zachowana w bardzo dobrym stanie, ale popularniejsze roczniki i mennice były przewożone do Europy Zachodniej. Natomiast część złożona z rzadkich egzemplarzy została prawdopodobnie sprzedana do Federacji Rosyjskiej.

Dzięki darowiźnie Muzeum Podlaskie będzie miało jedną z największych w Polsce kolekcji monet tego rodzaju w Polsce. Do tej pory w zbiorach Muzeum znajdowały się cztery numizmaty tego rodzaju.

Naramienniki, spinki do włosów, bransolety sprzed tysięcy lat

Zbiory Muzeum zostały również wzbogacone o 40 sztuk biżuterii pochodzącej z epoki brązu i żelaza.To pochodzące z obszaru północnego Kaukazu ozdoby m.in. naramienniki, bransolety, ozdoby włosów.

- Sądzimy, że najstarsze z tych przedmiotów mają ok 3,5 tyś. lat i związane są z kulturą kobańską – to bransolety z charakterystycznie zwiniętymi końcami. Natomiast przedmioty z bogatymi zdobieniami związane są z koczowniczym ludem Scytów – informuje Adam Wawrusiewicz z Działu Archeologii Muzeum Podlaskiego - To bezcenny zbiór, nie mieliśmy do tej pory takich przedmiotów – dodaje.

Rabunek archeologiczny - tracimy wszyscy !

Nie wiadomo do kogo należała biżuteria - czy stanowiła ozdobę kobiet, czy należała do mężczyzn, wojowników?Trudności w skatalogowaniu antyków sprawia fakt, że pochodzą z przemytu.

- Gdyby te przedmioty pochodziły z legalnych źródeł, gdyby je wydobyto podczas legalnych prac archeologicznych byłyby opisane, wiedzielibyśmy o nich dużo więcej -  mówi Adam Wawrusiewicz.

Dodaje również, ze skala nielegalnego wydobycia i próby wprowadzenia przedmiotów zabytkowych do obrotu jest porażająca. Przynosi też wielką szkodę dziedzictwu kulturowemu.

Rabunek stanowisk archeologicznych pozbawia nas wszystkich bezcennej wiedzy, bo to nie jest tak, że - jak w tym przypadku - traci tylko Federacja Rosyjska! Tracimy wszyscy, bo przecież dziedzictwo przeszłości to nasze wspólne dobro, przekraczające administracyjne granice państwa.

Dyrektor Muzeum Podlaskiego Andrzej Lechowski, choć nie ukrywa zadowolenia z nowych zbiorów Muzeum, to podkreśla, że to radość niepełna.

- Miejmy świadomość, że zarówno my jak i rosyjscy archeologowie połowę informacji utraciliśmy przez rabunek i oderwanie od kontekstu. Cieszy mnie jednak to, że służby stawiają wyraźną granicę pokazując przestępcom po wschodniej stronie, że ten proceder jest naganny i karalny.

Dyrektor białostockiej KAS Wojciech Orłowski przypomniał, że to już kolejne zabytki przekazane przez KAS do podlaskich muzeów. Od 2017 roku funkcjonariusze KAS udaremnili na podlaskich przejściach granicznych pięć prób przemytu dóbr kultury.

Oprócz przekazanych w ubiegłym roku do Muzeum Podlaskiego pięciu czekanów bojowych, a także monet i biżuterii, które od dziś wzbogacą ekspozycję białostockiego muzeum, Służba Celno-Skarbowa przechwyciła także 2 zabytkowe ikony (styczeń 2018 – Połowce) oraz grot średniowiecznej włóczni (marzec 2018 – Bobrowniki).

ak

facebook