Dodana: 22 styczeń 2018 11:27

Zmodyfikowana: 22 styczeń 2018 11:28

Samowystarczalność energetyczna jest możliwa

Przekonali się o tym podlascy samorządowcy, którzy w dniach 17-19 stycznia wzięli udział w wizycie studyjnej w Feldheim.

Ilustracja do artykułu Flasbarthm.jpg

Wizyta została zorganizowana przede wszystkim dla samorządowców, którzy 7 listopada ubiegłego roku w Michałowie podpisali list intencyjny w sprawie współpracy w dziedzinie energetyki odnawialnej. Wzięli w niej udział: Włodzimierz Konończuk - burmistrz Michałowa, Adam Tomanek - burmistrz Zabłudowa, Wiesław Kulesza - wójt Gródka, a także Maciej Żywno - wicemarszałek województwa, który był inicjatorem podpisania tego listu.

Na zaproszenie organizacji EnergieVision oraz fundacji Euronatur do Feldheim przybyli też przedstawiciele klastra energii z Michałowa.


Partnerstwo = sukces

Feldheim to mała miejscowość, znajdująca się ok. 100 km od Berlina, należąca do gminy Treuenbrietzen. Jej samowystarczalność opiera się na wykorzystaniu energii wiatrowej, biomasy oraz energii słonecznej. Na przestrzeni kilkunastu lat powstało tutaj 55 turbin wiatrowych (pierwsza w 1995 roku), farma fotowoltaiczna oraz biogazownia i ciepłownia na zrębki, a także magazyn energii. Zbudowana została też sieć przesyłowa i system centralnego ogrzewania.

To wszystko byłoby jednak trudne do zrealizowania, gdyby nie partnerska współpraca pomiędzy lokalnym samorządem, mieszkańcami i firmą Energiequelle, która była autorem tego projektu.

‒ Podstawą pomysłu na Feldheim była gospodarka. Chcieliśmy wzmocnić lokalną gospodarkę, a odnawialne źródła energii były jedynym zasobem do wykorzystania w tej okolicy ‒ wyjaśniał podczas spotkania z podlaską delegacją Michael Knape, burmistrz Treuenbrietzen. Dodał też, że w całym przedsięwzięciu najważniejsze było zaufanie obywateli, którzy uwierzyli w jego powodzenie oraz pomysł na projekt. Samorząd był jedynie moderatorem tych działań.

Dzięki temu powstała spółka, której udziałowcami są mieszkańcy Feldheim, przedsiębiorcy oraz gmina.

 
W Feldheim nie gaśnie światło

Korzyści płynących z samowystarczalności energetycznej jest wiele. Miejscowość wykorzystuje jedynie niewielki procent energii produkowanej przez wiatraki i panele słoneczne. Nadwyżki są sprzedawane na rynek zewnętrzny. Mieszkańcy nie tylko płacą niższe rachunki za prąd, ale też na nim zarabiają. Nie mają problemów z brakiem dostaw prądu, co zdarza się chociażby w Berlinie. Ponadto, sami ustalają stawki za dostawę energii. Przeciętnie są one niższe o 10 proc. od wcześniej płaconych (za ciepło) i o 30 proc. (za energię elektryczną).

Rozgłos, jaki zdobyła ta niewielka miejscowość sprawił, że pojawiło się tu kolejne lokalne źródło dochodu i miejsca pracy. Dla odwiedzających Feldheim (a jest ich rocznie kilka tysięcy) stworzono Centrum Edukacji i Informacji.

Uczestnicy wizyty byli pod wrażeniem tego, co zobaczyli w Feldheim. Wykorzystane tam rozwiązania można bowiem przenieść na nasz, podlaski grunt.

Rozmowy o projekcie

Wicemarszałek Maciej Żywno spotkał się w Berlinie z Jochenem Flasbarthem, wiceministrem środowiska w rządzie Niemiec. Rozmowy dotyczyły realizacji wspólnego projektu dotyczącego OZE w naszym województwie. Ma on zostać sfinansowany ze środków unijnych oraz funduszy przekazanych przez rząd federalny.

(IS)

 

facebook