Dodana: 1 luty 2007 09:02

Zmodyfikowana: 1 luty 2007 09:02

Środki unijne wykorzystane w 99 proc.

Dotacje unijne woj. podlaskie wykorzystało maksymalnie, ale pieniędzy starczyło na co 4 projekt. Żadnych aplikacji o dotacje nie złożyły gminy Białowieża, Dubicze Cerkiewne, Giby, Kuźnica, Miastkowo, Szumowo, Sejny, Wiżajny oraz Kolno.

Podlasie podobnie jak inne regiony Polski od kilku lat korzysta z dotacji wspólnotowych. Wcześniej były to pieniądze z programu przedakcesyjnego Phare, a od dwóch lat pieniądze płyną z Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Na lata 2004 - 2006 województwo podlaskie otrzymało z tego programu 109 886 094 euro.

Jak informują przedstawiciele podlaskiego Urzędu Marszałkowskiego wykorzystano 99 proc. z tych pieniędzy. - Przed rozdziałem tych środków dochodziły do nas głosy, że nie będziemy w stanie ich spożytkować. Ale życie pokazało coś przeciwnego. Nasze województwo dostało za mało pieniędzy. Środków wystarczyło na około 26 procent wniosków - mówi dyr. Cezary Ołdakowski, dyrektor Departamentu Polityki Regionalnej i Funduszy Strukturalnych w Urzędzie Marszałkowskim w Białymstoku. Dodaje, że apetyty na pieniądze unijne wśród samorządowców Podlasia były bardzo duże, i nie wszystkie apetyty na pieniądze udało się zaspokoić.

W ramach ZPORR środki przeznaczono na: rozbudowę i modernizację infrastruktury, rozwój lokalny, budowę wodociągów, kanalizacji, oczyszczalni ścieków, remonty szkół, szpitali, rozbudowę bazy turystycznej i kulturalnej. To między innymi ze środków unijnych ma być remontowany Pałac Branickich w Białymstoku, to także dzięki unijnej dotacji powstaje ścieżka rowerowa z Białegostoku do Supraśla. W ramach ZPORR wypłacane są też stypendia dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych, co ma wyrównać szanse edukacyjne młodzieży. Takie stypendia wypłacały powiaty. W 2004 roku złożono 34 wnioski na 6 mln 462 tys. 927 zł. W 2005 roku było tyle samo wniosków i na podobną sumę, a w tym roku kwota również przy 34 wnioskach sięgała 4 mln 960 tys. 671 zł.

W latach 2007 - 2013 województwo będzie uczestniczyć w realizacji programów operacyjnych, które zastąpią ZPORR, a wypełniających założenia tzw. Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia. W ramach podziału środków na poszczególne województwa Podlasie może liczyć na 636,2 mln euro. Jest to niespełna 4 procent sumy przysługującej całej Polsce. Pieniądze dla województwa podlaskiego będą podzielone na osiem priorytetów dostosowanych do największych problemów i potrzeb, z jakimi boryka się region. Najwięcej, bo 25 procent pójdzie na wzrost innowacyjności, wspieranie przedsiębiorczości w regionie. Kolejne 20 procent zostanie przeznaczone na rozwój infrastruktury transportowej. 76, 3 mln euro ma wspomóc rozwój turystyki, a 38,1 mln euro zostanie przeznaczone na rozwój sieci internetowej w regionie. Na ochronę środowiska zarezerwowano 31,98 mln euro.

Poza Regionalnym Programem Operacyjnym Województwa Podlaskiego Podlasie zostało też objęte Programem Operacyjnym Rozwój Polski Wschodniej. Obok niego pieniądze w jego ramach dostanie też Lubelszczyzna, Warmia i Mazury, Świętokrzyskie i Podkarpackie. W sumie na ten cel jest około 2 miliardów euro, z czego dla Podlasia przypadnie niespełna 15 proc., czyli 371 mln euro.


Samorządowcy z tego województwa już dawno przekonali się do środków unijnych. Ze 118 powiatów i gmin tylko osiem gmin nie wystąpiło z żadnym projektem. Najbardziej aktywne do tej pory były powiaty. Powiat białostocki złożył dwanaście wniosków, wysokomazowiecki dwanaście, bielski jedenaście, a hajnowski dziesięć. Wśród miast najbardziej aktywne były Łomża - 15 złożonych projektów oraz Białystok i Suwałki, które złożyły po siedem. Z gmin wyróżnia się Choroszcz, która złożyła dwanaście projektów, Brańsk z dziesięcioma wnioskami oraz Bielsk i Czeremcha, które złożyły po dziewięć.

- Pieniędzy wystarczyło na co czwarty projekt. Dlatego zdarzało się, że samorządy miały pretensje, iż włożyli tak wiele wysiłku w przygotowanie wniosków, a ich projekty trafiły na półkę, bo zabrakło pieniędzy - mówi dyr. Cezary Ołdakowski.  Jest zadowolony, że teraz środków będzie ok. 2,5 raza więcej niż było dotychczas.

- Nie zaspokoją one wszystkich potrzeb, ale teraz będzie je łatwiej dzielić - wyjaśnia dyrektor. Liczy, że województwo będzie miało więcej pieniędzy na poprawę infrastruktury transportowej. W latach 2004 - 2006 Podlasie dostało na ten cel bardzo mało, dlatego do tej pory nie udało się zmodernizować trasy S-8 z Warszawy do granicy Litewskiej, a to ona jest największym problemem regionu, bo ruch tranzytowy z Litwy stale rośnie.

Żadnych aplikacji o dotacje unijne nie składały gminy Białowieża, Dubicze Cerkiewne, Giby, Kuźnica, Miastkowo, Szumowo, Sejny i Wizajny oraz Kolno. - Na brak aktywności samorządów w korzystaniu z unijnych środków składa się wiele czynników - uważa Bożena Bednarek, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. Jej zdaniem najważniejszym jest brak wkładu własnego na realizację inwestycji, który gminy muszą wyłożyć, żeby dostać dotację.

- Dotyczy to zwłaszcza biedniejszych gmin. Ponadto realizacja już rozpoczętych inwestycji z innych środków uniemożliwia prowadzenie kilku inwestycji równocześnie - dodaje Bożena Bednarek.

Rzeczpospolita

Logo serwisu Twitter Logo serwisu Facebook