Dodana: 1 luty 2007 08:53

Zmodyfikowana: 1 luty 2007 08:53

Strażnicy miejscy kontra squatersi

Ze służbami porządkowymi starli się anarchiści. Białostoccy squatersi w zajęli budynek przy ulicy Częstochowskiej 14. Gdy strażnicy miejscy weszli do budynku squatersi uciekli na dach.

Miejskie władze mają dla tej kamienicy alternatywne przeznaczenie. I próbują squatersów usunąć. Jak mówią białostoccy squatersi - to było pokojowe przejęcie budynku. Młodzi z organizacji De Centrum chcą by miejsce, które służyło im przez pięć lat, ponownie stało się prawdziwym centrum kultury niezależnej.

Squatersi zabarykadowali drzwi do kamienicy wszystkim co było wewnątrz. Forsowanie zajęło strażnikom miejskim godzinę. Gdy weszli do budynku squatersi uciekli na dach.  Na miejsce przyjechał rzecznik prezydenta Białegostoku. Jak powiedział Tomasz Ćwikowski - Nie ma wątpliwości, że jest to niezgodne z prawem przejęcie budynku, więc służby porządkowe podejmują działanie.

Negocjacje strażników z mieszkańcami squatu nie przyniosły efektu. Żeby zdjąć squatersów z dachu - wezwana została straż pożarna.

Pierwszy raz straż miejska eksmitowała mieszkańców białostockiego squatu pod koniec października ubiegłego roku - zgodnie z nakazem sądowym. Urząd Miasta zapowiadał wtedy, że znajdzie im inny budynek, ale sprawa utknęła w miejscu. Na rok.

Squaty - to budynki zajmowane nielegalnie przez dzikich lokatorów. Zwykle powstają tam ośrodki kultury alternatywnej albo schroniska. Z zajmowanych nielegalnie – squatersi będą wyrzucani – zapowiadają władze miasta.

Po kilkunastu godzinach okupacji opuszczonej kamienicy w centrum Białegostoku młodzi anarchiści opuścili wieczorem budynek. Około 30-tu osób do kamienicy przy ul.Częstochowskiej, będącej własnością miasta, weszło rano. Squatersi zabarykadowali się. Interweniowało kilkudziesięciu strażników miejskich. Gdy funkcjonariusze przedostawali się przez barykady, młodzi ludzie przenieśli się na dach sąsiedniego budynku. Zeszli dopiero po negocjacjach z policją. Squatersi chcieli w kamienicy przy ul. Częstochowskiej kolejny raz stworzyć miejsce kultury alternatywnej- squat "DeCentrum" . Zajmowali ten pustostan 5 lat. Rok temu przeszedł on na własność miasta. Eksmitowano znajdującą sie tam młodzież. Squatersi w dalszym ciągu prowadzili swą działalność, ale bez stałego lokum. Organizowali koncerty, happeningi, wystawy, rozdawali żywność bezdomnym w ramach akcji "Jedzenie zamiast bomb".


 
TVP3 Białystok/ Radio Białystok

Logo serwisu Twitter Logo serwisu Facebook